Miałam dzisiaj wizytę u neurologa. Mężul zaś dzisiaj jechał na drugą nockę z rzędu ale uparł się, że pojedzie ze mną przed pracą. Mówię do niego, żeby poszedł spać i pojadę autobusem sama ale nie! Obudził się pół godziny przed wizytą moją i nie dość, że zmierzły jak... lepiej pisać nie będę, to jeszcze awantura o to, że trzeba z psem wyjść. Tak jak by nie wytrzymał godziny dłużej (a była dopiero 13:10!). Pojechaliśmy pokłóceni jak cholera!
Czekając w poczekalni zamiast jeden z drugim do siebie gębę otworzyć to zaczęliśmy grać na swoich telefonach w diamenciki! W koło pełno babć i dziadków gapiących się na nas! Po chwili zaczęliśmy się przekomarzać (po cichu! Żeby nie było, że nie kulturalnie) o to, że gramy w to samo a ja pierwsza grę włączyłam. Haha jak dzieci! Dziadki musiały mieć z nas albo niezły ubaw albo sobie pomyśleli, że niezłe z nas porąbańce!
Nadeszła moja kolej więc skończyła się ta głupia wymiana zdań. Weszłam do gabinetu i zaczęłam odpowiadać na pytania lekarki. Nagle mówi do mnie, że mam się rozebrać i zostać tylko w majtkach i staniku (bożeeee dobrze, że chociaż nogi ogoliłam!). Ja przerażona! Mówię:
JA: Pani doktor ale ja mam wszystkie ładne majtki w praniu więc niech się Pani nie przerazi moich majtochów zwanych "majtochy o kurde! Dupa Ci urosła!"
D: Haha spokojnie! Nie będę patrzała!
JA: Uff to dobrze. Ale na skarpetki też niech Pani nie patrzy bo są męża! Wyprane więc spokojnie! Pachnące!
D: Dobrze Pani Karolino, że mnie Pani poinformowała haha.
Pierdzielę! Ja to miałam wiedzieć, że do neurologa trzeba ubierać ładne majtki i swoje skarpetki! Niedługo się chirurg kłania więc wypiorę sobie za wczasu! :D
Jaki z tego morał?
Bardzo ważny. I dość smutny. Mój portfel został uszczuplony o 125 zł + 30 zł leki! (Fuck! A miała bym na nowe majtki!)
PS: Jak podoba się nowy szablon bloga? ;)
Jak by to był clooney albo van coś tam to koronki wolimy ale do baby to mogą być w baranki 😂😂
OdpowiedzUsuńHahaha ja miałam pozszywane stare majty hahaha :D
UsuńDobrze, że w ogóle miałaś majty :p. Niektóre panie mają takie "bezmajtkowe" dni ;)
OdpowiedzUsuńPodziwiam te Panie! Przecież spodnie muszą im sie niezle tam wzynac! No chyba, ze nosza tylko spodniczki :D
UsuńHahaha do ginekologa tak chodzą, tylko myk i można zaglądać :p
OdpowiedzUsuń