Jak sobie przypomnę historię zarodka zwanego teraz Adamem to uśmiech sam ciśnie mi się na usta. Byłam młodą dziewczyną, niby dorosłą ale jednak nie do końca. Miałam niecałe 19 lat kiedy dowiedziałam się, że jestem w ciąży. Chcianej ciąży! Ale był jeden problem... rodzice! Jak im to powiedzieć?! Swego czasu miałam problemy ze zdrowiem i właśnie wybierałam się na USG, żeby lekarz sprawdził czy mam kamienie w woreczku żółciowym
- Dzień dobry, proszę położyć się na kozetce i podnieść koszulkę
Tak też zrobiłam.
No i jeździ mi tam po tym brzuchu, jeździ i tak patrzy na mnie mówiąc:
- Owszem mamy tu kamienie ale jeden jest szczególny. Jest Pani w ciąży!
- Wiem Panie doktorze.
Wydrukował kartkę z tą informacją i życzył powodzenia.
Yhm! Fajnie mu się mówi... Wtedy to raczej potrzebowałam dobrej maści na ból dupska haha.
No ale w końcu trzeba było się przyznać. Poszłam razem z moim wtedy jeszcze nie mężem do rodziców.
Wyciągnęłam tą kartkę i mówię:
- Masz tu tato te wyniki.
Patrzy na mnie podejrzliwie i mówi nie otwierając kartki:
- Co kurwa? Dodatkowe kamienie doktor znalazł?!
Ups!
No i tak się dowiedzieli.
Z Julką też się bałam powiedzieć. Sama nie wiem czemu! Pewnie dlatego, że moi rodzice nie przepadają od samego początku za moim mężem.
Siedziałam u mamy, a mama jak to moja mama robiła porządki. Znalazła matę edukacyjną po Adasiu i mówi:
- To ja to wyrzucam. Już się nie przyda.
- Nie mamo. Zostaw. Przyda się.
- A na cholerę Ci to?! Mało masz pierdół dla Adasia?
- Ale to nie dla Adasia...
Nagle się odwraca, patrzy z pod byka i... Reszty nie pamiętam bo byłam taka zestresowana haha. Ale chyba pogratulowała i przytuliła.
Tak czy siak teraz to oczka w głowie dziadków i jednych i drugich.
Ja zaś mimo mnóstwa nie przespanych nocy, mimo wiecznego marudzenia, mimo rozrabiania, nie słuchania się jestem najszczęśliwszą MAMĄ na świecie! Dziękuję Bogu, że mam te moje bąki! No i w sumie lulokowi męża też :D
I chcę podziękować też mojej mamie za to, że wytrzymywała moje fochy, za to że była cierpliwa jak się jej nie chciałam słuchać i robiłam wiecznie na przekór, za to że w razie potrzeby zawsze służy pomocą, za to kim teraz jestem, za to że wiem jak być dobrą mamą, za to że mnie kocha z całego serca i za to że po prostu, najzwyczajniej w świecie JEST! I OBYŚ BYŁA MAMUSIU ZE MNĄ JESZCZE DŁUGIE LATA <3 KOCHAM CIĘ MAMO!
![]() |
| Kocham Najmocniej Na Świecie! |

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz