wtorek, 9 czerwca 2015

Sosy egzotyczne Łowicz


Się macie!
Miałam już dawno napisać tę notkę ale wiecznie czasu brakuje.
Zacznę od tego, że Streetcom znowu mnie nie zawiodło. Dostałam się do kampanii Sosów Egzotycznych Łowicz.
Przyszła paczka, niestety w opłakanym stanie- tu bym chciała BARDZO podziękować firmie kurierskiej DPD! Małżowi też się oberwało bo wozi nocami ich przesyłki! Wracając do tematu... Gdy otworzyłam paczkę okazało się, że kurier chyba po drodze zgłodniał bo w kartonie był jeden wielki DŻYST! Na szczęście tylko jeden słoik narobił takiego Sajgonu, reszta była cała. Co za tym idzie? Nie mam jak wstawić ładnego zdjęcia z zawartością paczki ambasadorki więc "ukradnę" ją ze strony Streetcom:
 
Ładne zdjęcie ze strony Streetcom
 
 
Moja paczuszka!


Osobiście skosztowałam wszystkich smaków. Niestety męża bolał po nich brzuch natomiast mi nic nie było. (Ale mam delikatnego faceta! Ha!) Najbardziej w tych sosach zaskoczył mnie dodatek przypraw do mięsa. Moim zdaniem świetna sprawa. Nie raz zastanawiamy się co dodać do marynaty a tu wystarczy przyprawy wymieszać z olejem i marynata gotowa w minutę! Pasująca przy okazji smakiem do sosu na który właśnie mamy ochotę ;) Konsystencja sosów też jest w sam raz. Nie są zbyt płynne ale też nie są zbyt gęste. Można powiedzieć, że konsystencja idealna. Posiadają też dodatki w postaci warzyw co dodaje smaku a przy okazji sos nie jest taki "nudny.
Sosy mają różne stopnie ostrości. Każdy może wybrać coś dla siebie. Jest do wybrania sos Seuczański, ten najbardziej ostry, następny sos Arabski średnio ostry oraz Karaibski słodko-kwaśny. Do wyboru do koloru.... chociaż nie! Kolor mają raczej podobny :D Tak czy siak każdy powinien znaleźć coś dla siebie :)
Posiadam zdjęcia tylko dwóch sosów już po przygotowaniu. Niestety Karaibskiego nie zdążyłam sfotografować. Rodzinka pochłonęła raz dwa chociaż jak dla mnie to najlepszy jest chyba Arabski.
Zacznę od sosu Seuczańskiego. Postanowiłam, że zrobię go z makaronem Spaghetti, bez mięsa, na szybko. Podczas gotowania skosztowałam i myślałam, że mi przełyk wypali. Zdecydowanie jest to sos dla odważnych! I lubiących "na ostro". Nawet po dodaniu prawie całej dużej śmietany mało co pomogło. Po za tym był bardzo dobry. Konsystencja jak już wspomniałam w sam raz, zapach przyjemny dla nosa.



Następny jaki skosztowałam, był to sos Arabski. Chyba najlepszy ze wszystkich trzech. Średnio ostry, lekko słodki. Pyszny! Zrobiłam go w dwóch wersjach, z ryżem i z kaszą gryczaną plus pierś z kurczaka. Kasza dla mnie, ryż dla reszty rodziny. Z ryżem smakował zwyczajnie, natomiast z kaszą był bardzo smaczny. Ale jak ktoś bardzo nie lubi kaszy to polecam ryż ;) Zresztą można z tymi sosami kombinować do woli! Jest tyle sposobów na ich zrobienie, że się w głowie nie mieści. Sos Karaibski był z makaronem i z mięsem gulaszowym :) Też polecam! Słodko-kwaśny smak dla delikatnych podniebień.Wystarczy ruszyć wyobraźnię i mamy danie na miarę restauracji ;)




Podsumowując... Jeżeli lubicie wybierać się w kulinarne podróże a nie macie akurat kasy czy czasu, żeby pojechać za granice i pokosztować polecam sosy egzotyczne Łowicz. Nowe, aromatyczne, pełne wrażeń smaki!
 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz